11/4/2021

Jaką rolę odgrywa nieświadomość w psychoanalizie

Freud i góra lodowa

Freud posługuje się metaforą góry lodowej, kiedy mówi o ludzkim umyśle. Świadomość to tylko jej czubek. Potężna podstawa ukryta jest przed naszym wzrokiem pod powierzchnią wody. To właśnie jest nieświadomość. Nie dostrzegamy jej i nad nią nie panujemy, ale ma na nas ogromny wpływ. Trzeba jednak pamiętać, że nieświadomość jest dynamiczna i cały czas aktywna, w przeciwieństwie do zimnego i nieruchomego lodu.

Czy nieświadomość to podświadomość?

Zdecydowanie nie. Freud nie przepadał za pojęciem podświadomości, bo uważał, że wprowadza w błąd. Według niego, podświadomość może sugerować, że to uśpiony wymiar ukryty gdzieś na dnie naszego umysłu. Tymczasem, nieświadomość jest, w pewnym sensie, oddzielną, bardzo aktywną częścią nas, która nieustannie wpływa na naszą świadomość.

Freud używał jeszcze trzeciego terminu - przedświadomości. Tu znajduje się wszystko to, co nie istnieje w naszej świadomości, ale wciąż jesteśmy w stanie samodzielnie przywołać. W przypadku nieświadomości - nie mamy takiej możliwości.

Jak działa nieświadomość

Jak już wspomnieliśmy, nie jesteśmy w stanie sami przywołać tego, co znajduje się w naszej nieświadomości. Potrzebne jest do tego wsparcie profesjonalisty - psychoanalityka - który pomoże nam się do niej zbliżyć.

Freud uważał, że to tu znajdują się nasze żądze, uczucia, wspomnienia. To tutaj nasz umysł chowa większość tego, co jest nieprzyjemne lub wręcz nieakceptowalne - strach, niepokój, wewnętrzne konflikty, fantazje, pragnienia.

Ustaliliśmy już, że nieświadomość to dynamiczna część naszego umysłu, która ma znaczący wpływ na nasze zachowanie. Ale w jaki sposób?

Popęd życia i śmierci, czyli jak wpływa na nas nieświadomość

To, co znajduje się w naszej nieświadomości może powodować gniew i stres, kompulsywne zachowania, problemy w relacjach i trudność w interakcjach społecznych. To tu, według Freuda, mieszkają nasze instynkty, w tym sformułowane przez niego popęd życia i śmierci, które mają ogromny wpływ na nasze emocje i zachowanie. Nazywa je Erosem i Tanatosem, od imion greckich bóstw. Eros to chęć życia, optymizm, służy do przetrwania i przedłużenia gatunku. Tanatos, zaś, to chęć śmierci i destrukcji, która przejawia się często agresją w różnej formie - zarówno wobec innych, jak i siebie.
Świadoma część naszego umysłu postrzega to wszystko jako coś nie do zaakceptowania. Aby ochronić siebie przed nieprzyjemną zawartością nieświadomości, wykorzystujemy, na przykład, mechanizmy obronne.

Użycie nieświadomości w psychoanalizie

Freud wierzył, że wyciągnięcie naszej nieświadomości na światło dzienne może nam pomóc. Odbywa się to za pomocą rozmowy oraz różnych technik, które pomagają zbliżyć się nam do tej części umysłu lub, w pewnym stopniu, naśladują tzw. proces pierwotny, czyli ten najprostszy, najmniej świadomy sposób myślenia.

Proces pierwotny

To, na przykład, wyobrażenie sobie ciepłego, miękkiego łóżka, kiedy w drodze do pracy targa nami pragnienie powrotu do domu i ponownego zaśnięcia - innymi słowy, wyobrażamy sobie obiekt naszego pożądania, aby to pożądanie zaspokoić, kiedy wiemy, że nie jest to wykonalne. Sny mogą być również przykładem procesu pierwotnego, dlatego też analizuje się je podczas psychoanalizy.

Kiedy jesteśmy mali, to jedyny proces myślowy, jaki posiadamy - zaspokojenie potrzeb jest naszym jedynym celem. Wraz z wiekiem i rozwojem umysłowym, proces ten zostaje zepchnięty do nieświadomości. Ale wciąż mamy kontakt ze swoimi podstawowymi potrzebami, które są, w pewnym sensie, filtrowane przez przedświadomość, dzięki czemu racjonalnie podchodzimy do zaspokojenia potrzeby. Kiedy więc, na przykład, jesteśmy głodni, nie rzucamy się na pierwszego przechodnia z jedzeniem w ręku, ale podejmujemy decyzję, czy idziemy do sklepu czy restauracji, a tam ustalamy, na co mamy ochotę i tak dalej.

Wolne skojarzenia

Podstawowa technika psychoanalityczna. Pacjent relaksuje się i mówi to, co przyjdzie mu na myśl, bez szukania jakiegoś konkretnego tematu. Ważne, aby nie cenzurować ani oceniać swoich myśli, do czego może być zdolny nasz wewnętrzny krytyk, ale także my sami, pod wpływem naszej kultury, etyki czy zasad decorum.

Psychoanalityk potrafi dostrzec pewne tematy, które się powtarzają i mogą być związane z emocjami lub kompleksami pacjenta.

Interpretacja snów

Freud jako pierwszy przypisał snom znaczenie jako przejaw tego, co jest poza naszym zasięgiem, kiedy nie śpimy - nieświadomości. Nadał im więc naukową wartość. Przedtem, sny były raczej czymś mistycznym, duchowym, a ich interpretacja leżała w gestii wróżek lub szamanów, nie naukowców, psychologów i psychoanalityków. Według Freuda, nasze sny reprezentują tłumione pragnienia czy emocje, co czyni ich interpretację niezwykle istotną w procesie psychoanalizy.

Lacan i nieświadomość

Lacan patrzył na nieświadomość w inny sposób. Według niego, ta część umysłu nie jest czymś niemal biologicznym, kolebką żądz i instynktów. Uważał nieświadomość za coś równie złożonego i wyrafinowanego, jak świadomość.  Jest skonstruowana jak język, ale nie miał na myśli tutaj ludzkiej mowy czy pisma, a system znaków, pozwalający na komunikację. Jest to więc język według definicji Saussure’a, znanego lingwisty, którego przemyślenia miały znaczący wpływ na Lacana. Symbole w języku trzeba odczytać, aby go zrozumieć i móc się skomunikować. Tak samo nieświadomość, według Lacana, jest takim systemem i musi zostać rozszyfrowana, aby ją poznać.

Kontrowersyjna nieświadomość

Freud i Lacan nie byli jedyni, którzy starali się zbadać i odszyfrować tę tajemniczą część ludzkiego umysłu. Carl Jung, na przykład, był zafascynowany konceptem nieświadomości zbiorowej.

Nieświadomość była i jest kontrowersyjnym tematem i od początku jej istnienie wzbudzało wątpliwości. Jednak, dzięki rozwojowi nauki i wieloletnim badaniom, nie ma dzisiaj wątpliwości, że wiele naszych procesów umysłowych odbywa się poza naszą świadomością.

Zobacz wszystkie posty
Klikająć „Akceptuj” zgadzasz się na przechowywanie ciasteczek na swoim urządzeniu w celu poprawienia użyteczności tej strony. Więcej informacji znajduje się w Polityce prywatności.