2/4/2021

Dlaczego poprzednia terapia się nie udała?

Wychodzi z sesji terapeutycznej zły, rozbity albo zagubiony? Może odczuwasz, że Twój stan się nie poprawia, pomimo terapii i, być może, leków. Okazuje się, że nawet 30-40% osób czuje, że ich pierwsza terapia nie przynosi pozytywnych efektów. A powodów dla tego stanu jest naprawdę wiele. Poniżej znajdziesz najczęstsze z nich.

Brak gotowości na terapię

Ważnym elementem udanej terapii jest nasza wewnętrzna gotowość, aby ją odbyć. To świadomość, że potrzebujemy pomocy i jesteśmy gotowi wykonać konieczną pracę. A przede wszystkim, że chcemy rozpocząć terapię dla siebie, a nie dla uspokojenia partnera, członka rodziny czy przyjaciela, który naciskał, abyśmy na terapię poszli.

Zwłaszcza jako dzieci i nastolatkowie możemy być przymuszeni do terapii przez dorosłych, pomimo braku gotowości, dezorientacji i lęku. Na szczęście, już jako dorośli, sami decydujemy o swoim życiu.

Zbyt szybka rezygnacja

Nie należy poddawać się po pierwszej sesji. Najlepiej odbyć 2-3 spotkania, zanim podejmiemy decyzję, czy ta forma terapii i prowadzący ją terapeuta nam odpowiadają. Jeśli nie, warto porozmawiać o tym we dwójkę - być może terapeuta poleci osobę, która będzie bardziej odpowiadać naszym potrzebom.

Rezygnacja po natknięciu się na przeszkodę

W terapii często możemy natknąć się na przeszkodę - nieprzyjemne wspomnienie, frustrację brakiem szybkiej poprawy czy opór przed zmierzeniem się z niewygodną prawdą - która może wywołać w nas chęć jej przerwania. Jednak zanim zdecydujemy się już nigdy nie pojawić się w gabinecie, spróbujmy porozmawiać ze swoim terapeutą o naszych odczuciach i trudnościach. To pozwoli na wspólne stworzenie dalszego planu działania - może warto pójść w innym kierunku podczas Waszych sesji? A może pomoże zmiana sposobu prowadzenia terapii lub zrobienie sobie krótkiej przerwy?

I nie zapominajmy, że terapeuta to też człowiek - nagłe zniknięcie bez wyjaśnienia jest, po prostu, nieuprzejme.

Nierealne oczekiwania

Możemy oczekiwać, że terapia będzie łatwa i szybka, a efekty odczujemy już po pierwszej sesji. Chociaż istnieją przypadki, kiedy to może być prawda – na przykład podczas leczenia konkretnej fobii – to w większości przypadków terapia wymaga czasu i cierpliwości.

To także ciężka i często nieprzyjemne praca - w końcu zaglądamy w głąb siebie i stajemy twarzą w twarz z naszymi lękami, gniewem i innymi bolesnymi emocjami. Ta praca nad sobą nie zamyka się też w pięćdziesięciu minutach sesji. To proces, który trwa poza gabinetem. W rzeczywistości, to my wykonujemy prawie całą pracę – psychoterapeuta lub psychoanalityk nam w tym pomaga, nakierowuje w odpowiednią stronę i zapewnia bezpieczną przestrzeń do eksplorowania swojego wnętrza.

Brak pracy własnej

Terapeuci to nie czarodzieje i nie są w stanie rozwiązać naszych problemów za dotknięciem magicznej różdżki. Jak już wspomnieliśmy, to nie tylko czas spędzony w gabinecie. To, przede wszystkim, dużo pracy własnej. To refleksje i przemyślenia, które często mamy z tyłu głowy, próba wprowadzenia pozytywnych zmian w naszym życiu, zwiększanie swojej samoświadomości, przełamywanie lęku czy wstydu. To także uczenie się cierpliwości i wyrozumienia dla siebie.

Wewnętrzny opór

Depresja może dawać poczucie, że terapia nie ma sensu, bo nic nie zmieni. Paradoksalnie, zdrowienie potrafi budzić lęk, bo może wydawać się trudniejsze i bardziej kosztowne emocjonalnie od pozostania w obecnym stanie, jakkolwiek bolesnym. Chociaż cierpimy, to jest to ból nam dobrze znany, a terapia i zdrowienie stanowi wielką niewiadomą.

Czasami budzi w nas lęk wizja przejęcia kontroli nad swoim życiem lub wzięcia odpowiedzialności za nasze czyny. Powodów dla wewnętrznego oporu może być wiele i mogą powodować chęć odsunięcia się, schowania się, a nawet zaprzestania terapii w ogóle. Takie uczucia są zupełnie naturalne – warto podzielić się nimi ze swoim terapeutą, abyście mogli wspólnie odkryć źródło tego oporu.

Nie trać nadziei

Terapia to naprawdę dużo pracy, ale cały wysiłek zwróci się nam z nawiązką i pozwoli na lepsze, pełniejsze życie. Dlatego warto dać psychoterapii drugą szansę lub spróbować psychoanalizy. Nie trać nadziei, że możesz wyzdrowieć i prowadzić lepsze, pełniejsze życie.

Zobacz wszystkie posty
Klikająć „Akceptuj” zgadzasz się na przechowywanie ciasteczek na swoim urządzeniu w celu poprawienia użyteczności tej strony. Więcej informacji znajduje się w Polityce prywatności.